REWORK, CZYLI PODWAŻAJĄC STARY ŁAD

REWORK, CZYLI PODWAŻAJĄC STARY ŁAD

REWORK – łamanie wszelkich przestarzałych a wciąż używanych schematów, jak również analiza nowych trendów pod kątem realnej użyteczności dla organizacji. Poniższy artykuł przedstawi Wam główne zasady oraz największe korzyści, jakie może dać analiza organizacji oraz sposobów zarządzania pod kątem rework.

Porażki vs sukcesy

Od dziecka słyszymy hasło: „Człowiek uczy się na błędach”. Przyznam, że sama w to wierzyłam. Warto jednak siebie zapytać, czy raz popełniony błąd rzeczywiście gwarantuje jego uniknięcie w przyszłości? Nie zawsze. Czemu? Jedyne, czego uczy nas błędne rozwiązanie to jak nie czegoś nie robić – wciąż nie znamy drogi do sukcesu. W myśl metody rework właśnie z sukcesów i osiągania celów powinniśmy wyciągać wnioski, one wskazują nam prawidłową drogę.

Mało znaczy zwinnie

Wystrzegajcie się postrzegania swojej działalności poprzez pryzmat największych na rynku, nie mając ich zasobów. W dzisiejszych czasach rządzi zasada: im więcej tym lepiej. Dotyczy to wielkości firmy, ilości zatrudnionych osób, dyplomów, lat doświadczenia, godzin przesiedzianych w biurze itd… Im wyższa statystyka, tym większy respekt i profesjonalizm – przynajmniej według niektórych.

Wielkość nie powinna być wyznacznikiem wartości Twojego biznesu, tak samo jak nie oceniamy uniwersytetów po ilości fili, zatrudnionych profesorów i kampusów. Dzięki małym zasobom i małej ilości pracowników można zmieniać profil firmy i produktu. Zasada małych zasobów w ideologii rework daje wielką zwinność, która jest niemożliwa w wielkich organizacjach. Tam każda decyzja musi być przedyskutowana, a działania ustalone na dziesiątkach spotkań. Te wszystkie procedury powodują, że zmieniają się one w tempie żółwia.

Mało znaczy kreatywnie

W czasach wielkich budżetów kreatywność zanika. Ludzie nie potrafią albo nie chcą działać przy małych zasobach. Dla wielu startupów wyznacznikiem sukcesów i głównym celem jest pozyskanie inwestora. Pytanie o klientów i organiczny wzrost wzruszają tylko ramionami.

Sama doświadczyłam tego podczas pracy nad projektem. Na początku nie mieliśmy finansowania, własnych odczynników, laboratorium, a doświadczeniem dysponowaliśmy niewielkim, ale się uparliśmy. Zaczęliśmy kombinować, sto maili, kilkanaście rozmów z różnymi firmami i instytucjami i uzyskaliśmy minimum potrzebne do pracy. Dzięki temu zdecydowanie bardziej szanujemy zasoby – wciąż kombinujemy, by nic się nie zmarnowało i jak osiągnąć cel zużywając jak najmniej zasobów.

Nie warto też czekać z pomysłami „kiedy będę miał więcej czasu” lub rezygnować z dotychczasowej pracy. Wystarczy jedna godzina dziennie, by zacząć coś robić. Takie podejście pozwala sprawdzić koncepcję pomysłu nie narażając się na wysokie straty w zasobach.

Mniej znaczy doskonalej

Wszyscy kojarzymy to hasło: banki od wszystkiego są do niczego. Obojętnie czy prowadzisz restauracje, galerię sztuki czy zwykły sklep, im mniej oferujesz, tym doskonalsze są Twoje produkty. Ich mała liczba pozwala Ci „zaopiekować” się każdym z osobna i poświęcić im potrzebny czas i zasoby. Ta sama zasada tyczy się ilości godzin spędzonych za biurkiem. Coraz częściej można usłyszeć przechwałki, ile to ktoś nad czymś spędził godzin i ile to nocy zarwał. Najgorsze jest to, że takie osoby traktuje się jak bohaterów. Pracoholicy stwarzają więcej problemów niż przynoszą korzyści. Osoby które mają mniej czasu, bo mają coś do zrobienia po pracy, wykonują zadania szybciej i dokładniej.

Pokaż siebie i bądź człowiekiem

Najlepsze produkty i usługi mają jedną cechę – pomysłodawca wymyślił je, aby rozwiązać swój realny problem. W ten sposób powstały najlepsze odkurzacze – Dyson – i podeszwa butów Nike’a. Celem osób, które je wymyśliły było rozwiązanie ich własnego problemu i jak się później okazało nie był to jedynie ich problem.  Aby wymyślać rozwiązania codziennych problemów nie potrzeby jest dyplom MBA, profesjonalny garnituru i znajomość biznesowego żargonu. Wystarczy pomysł, pewność siebie i chęć działania.

Kiedy już tworzysz swój produkt czy markę, włóż w to całego siebie. Kiedy otoczysz go swoją filozofią i sposobem myślenia sprawisz, że będzie on jedyny w swoim rodzaju. Sprzedawaj siebie w pakiecie z produktem.

Skoncentrowanie promocji wokół założyciela procentuje również w liczbie pozyskanych klientów. Zamiast wydawać pieniędzy na reklamy załóż bloga i pokaż siebie. Jeśli ludziom spodoba się co masz do powiedzenia, zainteresują się też tym co oferujesz. Nie bój się też być niedoskonały, nikt nie lubi sztuczności i plastiku. Dzięki pokazaniu swoich wad stajesz się autentyczny dla swoich klientów. No i ostatnie, przyznawaj się do własnych błędów. Ukrywanie wstydliwych faktów i kłamstwo może się skończyć utratą klientów i ich szacunku dla Twojej firmy.

Nie podążaj za modą i zdaniem klientów

Moda przemija, dlatego ważne skupienie na cechach trwałych produktu. Musi on być ponadczasowy, albo z góry zakładaj regularny rebranding i wysokie wydatki na rozwój produktu. Opinie klientów również należy traktować z dużym dystansem. Henry Ford powiedział kiedyś: „Gdybym na początku swojej kariery jako przedsiębiorcy zapytał klientów, czego chcą, wszyscy byliby zgodni: chcemy szybszych koni. Więc ich nie pytałem.”. Wysłuchaj uwag, ale zacznij działać dopiero jeśli któraś się stale powtarza. Nie wdrażaj jej też od razu, zastanów się czy ta zmiana będzie Ci odpowiadać. Twój produkt powinien odpowiadać przede wszystkim Tobie.

Wybieraj to co dobre, szukanie ideału Cię wykończy

Masz już produkt, który spełnia swoje podstawowe funkcje? Super! Wypuść go na rynek, zobacz co sądzą o nim klienci. Może się okazać, że ulepszenia, które wcześniej planowałeś nie są potrzebne, a coś o czym nie pomyślałeś często sugerują klienci. Nie warto czekać na ideał kosztem braku realnej informacji zwrotnej od potencjalnych klientów. Perfekcjonizm to największy wróg efektywnego biznesu.

Toksyczne spotkania i trujące as asap as possible

Spotkania to marnotrawco czasu. Czemu? Zbyt mała dawka informacji przekazywana w zbyt długim okresie czasu oraz dyskusje często zbaczające z tematu. Racjonalny argument metodologii rework: jeśli na spotkanie przeznaczasz jedną godzinę i bierze w nim udział siedmiu pracowników, to zamieniasz siedem godzin efektywnej pracy na jedną godzinę spotkania. Dlatego zawsze warto się zastanowić, czy spotkanie jest konieczne. Równie destruktywne jest określenie „trzeba to zrobić jak najszybciej”, w szczególności dzisiaj. Z reguły większość rzeczy „jest asap”, czyli żadna tak naprawdę nie ma wysokiego priorytetu. Dlatego powinno się takie zwroty zarezerwować tylko dla spraw awaryjnych.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o efektywnym prowadzeniu biznesu, polecam książkę „Rework” autorstwa Jason Fried i David Hansson. Myślę, że jej największą zaletą jest uniwersalność. Każdy może z niej wyciągnąć swoje własne wnioski, obojętnie czy posiada już własną firmę, czy dopiero chce ją założyć, a może w ogóle jeszcze nie myślał o tym. Nie trzeba też spędzić nad nią trzech tygodni ze słownikiem pojęć biznesowych. Jest napisana prostym językiem, a przeczytać ją można w pociągu z Gdańska do Warszawy.

Olga Grudniak

Wicedyrektor naukowa w Projekcie TPDT oraz Project Manager w Projekcie Aurora. Specjalizuje się w biotechnologii oraz zarządzaniu projektami badawczo-rozwojowymi.

Dodaj komentarz

Close Menu