PSYCHOLOGIA KIBICOWANIA: CZEMU TAK CHĘTNIE KIBICUJEMY

PSYCHOLOGIA KIBICOWANIA: CZEMU TAK CHĘTNIE KIBICUJEMY

Każdy z nas w swoim życiu pamięta chociaż jedno wydarzenie sportowe, które śledził codziennie. Jednego sportowca, którego wyczyny i osiągnięcia pamięta do dnia dzisiejszego. Co takiego jest w sporcie, że dopingujemy naszych reprezentantów, cieszymy się z ich zwycięstw i smucimy na myśl o porażce? Jacy ludzie najczęściej są zagorzałymi kibicami lokalnych drużyn piłki nożnej i w jaki sposób to wytłumaczyć? Przed Wami psychologia kibicowania!

Psychologia kibicowania – aspekt społeczny

Nikogo nie zdziwi fakt, że najczęściej dopingujemy swoich idoli w większych grupach. Razem z rodziną lub znajomymi wspólnie przed telewizorem lub w pubie ściskamy kciuki za naszych reprezentantów. Część kibiców decyduje się wspierać reprezentację w strefach kibica lub na większych zgromadzeniach. Mało kto ogląda mecz swojej ulubionej drużyny w samotności. Dzieje się tak ponieważ człowiek z natury jest istotą społeczną[1], która od początku swojego istnienia była skazana na funkcjonowanie w grupie po to, aby przeżyć. Stąd też powiedzenie w grupie raźniej ma swoje ewolucyjne wyjaśnienie. W grupie dzielimy się swoimi radościami i smutkami. Grupa daje nam wsparcie w momencie zagrożenia i przeżywania negatywnych emocji, a gdy odnosimy sukces – wspólnie świętujemy zwycięstwo. Oglądanie w grupie naszych reprezentantów pomaga także zintegrować się i wspólnie dzielić emocje.

Nie ulega wątpliwości, że oglądanie zmagań sportowców to przede wszystkim rozrywka. Wiedzieli o tym już antyczni Grecy, a ich pomysł na spędzanie wolnego czas podchwycili Rzymianie krzycząc słynne Chleba i igrzysk! Pojęcie homo ludens[2], które określa nasze zachowanie w trakcie dopingowania, należy tłumaczyć jako człowiek bawiący się, dla którego u podstaw ludzkiego działania znajduje się zabawa, gra i współzawodnictwo. Dzisiaj oglądanie meczów traktowane jest jak odskocznia od codziennych problemów, kiedy to możemy pooglądać zmagania naszych reprezentantów.

Po zwycięstwie swojej reprezentacji wzrasta utożsamianie się z sukcesem. Sami czujemy się członkami drużyny zwycięskiej, stąd też słynne powiedzenie, że kibic to dwunasty zawodnik. Częściej mówimy o wiktorii, z dumą ubieramy się w barwy narodowe, zdecydowanie poprawia nam się nastrój i samopoczucie.

Nie tylko w kibicowaniu działa taki efekt – sprawdź badania, jaki wpływ ma estetyka opakowań na ocenę produktu.

Drugie dno psychologii kibicowania

A kto najczęściej zostaje fanatycznym kibicem? W psychologii społecznej takie zjawisko można wyjaśnić jako pławienie się w cudzej chwale[3], a jest to mechanizm polegający na podnoszeniu swojej samooceny poprzez identyfikację z grupą. Gdy ktoś ma zaniżoną samoocenę, nie odnosi sukcesów w prywatnym życiu, potrzebuje kompensacji takiego stanu. Odwołuje się do czegoś, co jest w stanie poprawić jego dobrostan a także zmobilizować do działania. To wzmacnia poczucie wartości i zapewnia przyjemny stan związany z oglądaniem czyjegoś sukcesu. Psychologia kibicowania pozwala twierdzić, że zagorzałymi kibicami stają się osoby, które nie maja innych sposobów aby samemu podnieść swoje poczucie wartości.

Nie oznacza to jednak, że jedynie osoby z niską samooceną, nieodnoszące sukcesów w prywatnym życiu zostają kibicami. Kibicujemy, bo to przyjemne, pomaga nam poprawić nastrój, zapewnia niezapomniane emocje i pozwala dzielić się z innymi tymi wrażeniami. A co najważniejsze, pozwala nam wspierać naszych reprezentantów na boiskach czy sportowych halach.

[1] Elliot Aronson, Człowiek istota społeczna, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009.

[2] Johan Huizinga,  Homo ludens. Zabawa jako źródło kultury, przeł. Maria Kurecka i Witold Wirpsza, Warszawa: SW Czytelnik 1967 (kolejne wyd.: 1985, 1998), Warszawa: Wydawnictwo Aletheia 2007.

[3] Bogdan Wojciszke, Psychologia Społeczna, Wydawnictwo naukowe Scholar, Warszawa 2011.

Magdalena Marchewka

Specjalista z zakresu psychologii.

Dodaj komentarz

Close Menu