Bakterie – Największy Zabójca początków XX… i końca XXI wieku

Bakterie – Największy Zabójca początków XX… i końca XXI wieku

Każdy z nas czeka na wynalezienie wehikułu czasu. Nie wiadomo, co bardziej kuszące: zobaczyć swoją przyszłości czy zmienić bieg historii wracając się do przeszłości. W związku z Europejskim Dniem Wiedzy o Antybiotykach odbędziemy podróż w przeszłość pokazując, jak wyglądało życie zanim antybiotyki zagościły na aptecznych półkach.

Największy zabójca początków XX wieku

Jakich chorób bali się ludzie z 1900 roku? Nie był to nowotwór, przed którym w dzisiejszych czasach wszyscy drżą z przerażenia, nie było to również stwardnienie rozsiane, zawał serca, o HIV ludzie usłyszeli prawie sto lat później, a termin mutacja genetyczna zaistniał dopiero w 1927 roku. Czego więc się bali? Zatruć krwi, czyli we współczesnej terminologii – zakażeń wywołanych przez bakterie. Na początku XX wieku ludzie obawiali się najprostszych czynności codziennych. Czy wiecie, co spowodowało chorobę pierwszego człowiek, którego wyleczyły antybiotyki? Wyjście do ogrodu i skaleczenie się o krzak. Coś tak codziennego mogło i zabijało.

W 1900 roku nawet decyzja o „operacji” stanowiła zagrożenie życia. Pacjent w większości przypadków umierał kilka dni po niej. Czemu? Zatrucia krwi, które teraz nazywamy sepsą. Poród zabierał życie jednej na sto kobiet – w najczystszych szpitalach. Możemy jeszcze do tego doliczyć ilość poronień i śmierci matek spowodowanych brakiem zabiegu cesarskiego cięcia. Antybiotyki zmieniły anginę i zapalenie płuc ze śmiertelnej choroby w drobną niedogodność.

Antybiotyki a historyczna długość życia

Właśnie przez bakterie średnia długość życia wynosiła wtedy czterdzieści sześć lat. Nowotwory, zawały serca i inne dolegliwości późniejszego wieku nie stanowiły problemu – ludzie nie zdążali ich doświadczyć, bo wcześniej złapali infekcję. Dzisiaj w wieku 46 lat jesteśmy w pełni produktywni i zwykle patrzymy, jak nasze dzieci stawiają pierwsze kroki w dorosłość. Nikt nie myśli, że to może być koniec.

Antybiotyki znacznie wydłużyły średnią długość życia. Między 1935 a 1955 rokiem o dziesięć lat. Aż tyle dało nam wyeliminowanie śmierci wywołanych przez zakażenia bakteryjne.

Aktualna długość życia w krajach rozwiniętych to osiemdziesiąt lat. Prawie dwa razy tyle niż przed odkryciem penicyliny, a w porównaniu z rokiem 1955 zyskaliśmy ponad 15 lat życia więcej.

Antybiotyki motorem rozwoju medycyny

Od odkrycia antybiotyków możliwe stały się liczne zabiegi medyczne, takie jak operacje i przeszczepy, które ratują życie. Osoby z wadliwym układem odpornościowym zyskały dzięki antybiotykom wiele lat życia. Wprowadzano ratujące życie zawałowców stenty. Wszystko to możliwe dzięki obronie przed bakteriami, którą zapewniają antybiotyki.

Przyszłość w szarych barwach

Na tym możemy zakończyć naszą wycieczkę w przeszłość, która była jednocześnie podróżą w przyszłość. Dlaczego? Ponieważ niedługo wrócimy do punktu wyjścia w leczeniu zakażeń bakteryjnych – w przeddzień odkrycia penicyliny przez Fleminga, Howarda Walter Florey’a oraz Ernsta Boris Chaina. Razem ze skutecznością antybiotyków stracimy wszelkie operacje, możliwość wstawiania implantów, leczenia zębów, a osoby z obniżoną odpornością, np. po przeszczepie czy chore na AIDS, stracą jedyne  ochronę przed śmiercią.

Można się zastanawiać czy skupianie się na odkryciu lekarstwa na nowotwór ma w ogóle sens, jeżeli niedługo nie dożyjemy możliwości zachorowania na niego.  Po co dobrze się odżywiać, skoro i tak wcześniej dopadną nas bakterie niż zawał serca?

Ty też możesz pomóc w walce z antybiotykoopornością – wystarczy stosować się do tych kilku prostych rad!

Bardzo możliwe, że rodzice przestaną wypuszczać dzieci z domu, wyrzucą wszystkie ostre przedmioty z domu, owiną ostre kanty gąbką, tak aby nikt nie miał się jak skaleczyć. Brzmi absurdalnie? Jeżeli każde skaleczenie może spowodować śmierć, do czego się posuniesz, aby jej uniknąć?

Przede wszystkim musimy obudzić się i zrozumieć, że skończył się czas antybiotykowej swawolki. Czas pracować nad alternatywnym rozwiązaniem. Firmy farmaceutyczne i naukowcy ciągle pracują nad doskonalszymi antybiotykami. Prawda jest jednak okrutna – potrzebujemy czegoś innego. Bakterie uodparniają się na antybiotyki w przeciągu roku, a nam zaczyna brakować możliwości ich modyfikacji.

Olga Grudniak

Wicedyrektor naukowa w Projekcie TPDT oraz Project Manager w Projekcie Aurora. Specjalizuje się w biotechnologii oraz zarządzaniu projektami badawczo-rozwojowymi.

Dodaj komentarz

Close Menu